top of page
  • Facebook

„Musiałem od nowa zawalczyć o siebie” - Tomasz Bieganowski szczerze o swojej drodze

  • 22 maj
  • 3 minut(y) czytania

Tomasz Bieganowski to autor, który swoją twórczość buduje na autentycznych emocjach, osobistych doświadczeniach i trudnych życiowych lekcjach. Jego historia pokazuje, że nawet po najtrudniejszych momentach można odnaleźć nową drogę i przekuć ból w coś wartościowego - w tym przypadku w literaturę, która porusza i skłania do refleksji.



Przez wiele lat związany był z branżą fotograficzną oraz sprzedażą. Intensywna praca i nieustanny natłok obowiązków sprawiły jednak, że w pewnym momencie poczuł się zagubiony i przytłoczony codziennością.


- W pewnym momencie swojego życia miałem dość natłoku obowiązków i bycia na każdy telefon” - wspomina autor. Z czasem zrozumiał również, że relacje zawodowe, które uważał za wsparcie, często były jedynie wykorzystywaniem jego zaangażowania i wizerunku. - „Stałem się graczem w grze, w której byłem wykorzystywany”- podkreśla.


Moment odzyskania kontroli nad własnym życiem okazał się przełomowy, choć wymagał od niego rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Nie było to łatwe doświadczenie. - „Musiałem od nowa zawalczyć o siebie” - mówi Bieganowski. Właśnie wtedy pojawiło się pisanie, które stało się dla niego sposobem na przepracowanie bólu i trudnych przeżyć. -Moje pisanie stało się terapią dla mnie i uwolnieniem od bólu, który we mnie narastał” - wyznaje.


To właśnie wtedy narodziła się jego literacka droga. Pisanie stało się dla niego sposobem na uwolnienie emocji i przepracowanie trudnych doświadczeń. Ogromną rolę odegrało także wydawnictwo, które - jak podkreśla autor - wyciągnęło do niego pomocną dłoń w momencie, gdy najbardziej tego potrzebował.


Debiutem Tomasza Bieganowskiego była powieść „Ciemna przyjaźń”. Książka opowiada historię młodego chłopca, który zaufał niewłaściwym ludziom. Autor podkreśla, że impulsem do jej napisania była chęć zwrócenia uwagi na realne zagrożenia, z którymi mogą zetknąć się młodzi ludzie. - „Był to impuls, by przestrzec młode pokolenie i zatrzymać handel ludźmi” - tłumaczy. To właśnie ten społeczny wymiar jego twórczości sprawia, że jego książki nie są jedynie fikcją literacką, ale także próbą zwrócenia uwagi na problemy, o których często mówi się zbyt rzadko.



W dorobku autora znajdują się również inne tytuły, takie jak „Ma Melava Halani” oraz „Misja 30 dla zakochanych”. Każda z tych książek reprezentuje inny gatunek i pokazuje, jak szerokie są literackie zainteresowania Bieganowskiego. Autor nie zamyka się w jednej stylistyce - tworzy zarówno literaturę obyczajową, fantastykę, jak i publikacje skierowane do par. Sam przyznaje, że trudno mu wskazać gatunek, w którym czuje się najlepiej, ponieważ każda książka jest częścią jego samego i niesie inne emocje.


Największą inspiracją dla Tomasza Bieganowskiego są własne doświadczenia i emocje. - „Inspiracje pochodzą z moich własnych doświadczeń i odczuć, tych dobrych, jak i złych” - podkreśla. Przyznaje również, że początki nie były łatwe, ponieważ otwieranie się przed czytelnikami wymagało odwagi. - „Na początku było mi trudno otworzyć się, lecz z czasem zrozumiałem, jak ważne jest być autentycznym w swoich powieściach - dodaje.


Twórczość Bieganowskiego często określana jest jako bezkompromisowa, ponieważ autor nie unika trudnych tematów i silnych emocji. Jednocześnie jego książki mają nieść wsparcie i skłaniać do refleksji. Dziś patrzy na swoją drogę z zupełnie innej perspektywy. -Dziś z głową do góry wychodzę do świata, bo wiem, ile dobra książki zrobiły i uchroniły młode pokolenie” - mówi.


Autor podkreśla również, że ogromne znaczenie miały dla niego osoby, które pojawiły się w jego życiu w najtrudniejszym czasie. Wśród nich wymienia Beatę, swoją kierowniczkę, która nie skreśliła go mimo przeciwności, Darię - osobę bliską mu jak siostra - oraz Aleksandra, który wspierał go w momentach największego kryzysu i motywował do walki o samego siebie.


Obecnie Tomasz Bieganowski pracuje nad dwiema nowymi książkami. Choć nie zdradza jeszcze szczegółów, można przypuszczać, że również tym razem postawi na autentyczne emocje i historie, które mają pozostawić po sobie coś więcej niż tylko chwilowe wrażenie. Jak pokazuje jego droga, literatura może stać się nie tylko sposobem na opowiadanie historii, ale także walką o samego siebie i próbą dotarcia do innych ludzi z ważnym przekazem.



bottom of page