top of page
  • Facebook
  • TikTok
  • Instagram

„Made in Poland” - największe kłamstwo polskiego e‑commerce

  • Martyna Pisarek
  • 3 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Patrzysz na produkt z dużym napisem Made in Poland” i myślisz: „To polski produkt. Wspieram lokalną gospodarkę”. Prawda? Błąd. To jedna z największych manipulacji w polskim handlu internetowym. Konsumenci wierzą, że oznaczenie gwarantuje produkcję w kraju - a w wielu przypadkach to najbardziej perfidne oszustwo marketingowe ostatniej dekady.


Jak firmy legalnie cię oszukują?

Nie chodzi o pojedyncze wyjątki - to systemowe nadużycie wpisane w praktyki całej branży.


„Made in Poland” nie musi znaczyć MADE in Poland

Prawo europejskie i polskie nie definiuje jasno, kiedy produkt można oznaczyć jako „Made in Poland”. Zgodnie z unijnym kodeksem celnym, produkt oznaczony jako krajowy może:

  • składać się z komponentów wytworzonych praktycznie wszędzie;

  • być tylko ostatecznie złożony czy wykończony w Polsce - nawet jeśli 99% powstało za granicą.


To oznacza wprost: produkcja mogła się odbyć w Chinach, Niemczech czy Bangladeszu, a w Polsce dopięto tylko kilka śrubek i już może być „polski produkt”.


Przykład z życia: guzik robi cud

To nie teoria, to praktyka rynkowa. W branży odzieżowej firmy potrafią sprowadzić gotowy produkt z Azji i uznać go za „polski”, jeśli tylko w Polsce np. przyszyto jeden guzik lub uszyto metkę.

Takie produkty - często tańsze, masowo produkowane w Azji - trafiają na półki z dumą nosząc napis „Made in Poland”, a klienci za to płacą premium cenę i czują, że wspierają lokalny przemysł.


Polacy dają się oszukać - i to na wielką skalę

Badania i eksperci rynku wskazują, że brak regulacji prawnej sprawia, że:

  • wielu producentów oznacza jako polskie produkty, które tylko finalnie zostały złożone albo opakowane w Polsce;

  • etykiety o kraju pochodzenia to często manipulacja marketingowa, a nie informacja;

  • konsumenci wierzą w patriotyzm zakupowy, a faktycznie kupują produkt z importowanych komponentów. 


Rzeczywistość w praktyce:

Branża odzieżowa

Ubrania z napisem „Made in Poland” często mają:

  • tkaniny z Azji,

  • komponenty z Turcji lub Włoch,

  • a tylko finalne przeszycie w Polsce. 

To realne przypadki sprzedawane pod polską flagą - a konsument nie ma narzędzi, żeby się zorientować przed zakupem.


E‑commerce i fałszywe sklepy

UOKiK stale ostrzega, że na polskim rynku pojawia się rosnąca liczba fałszywych sklepów i podszywania się pod polskie marki, które w rzeczywistości sprzedają towary z Azji lub Europy Wschodniej jako polskie.


Patrzysz „Made in Poland” - a tak naprawdę… nie wiesz

Kod kreskowy zaczynający się od „590” kojarzy się większości Polaków z produktem z Polski - ale:

  • on nie gwarantuje produkcji w Polsce;

  • oznacza tylko rejestrację firmy dystrybuującej w Polsce - nie pochodzenie produktu.

To oznacza, że nawet produkty masowo importowane zza granicy mogą mieć kod polski i wyglądają jak „nasze”.


Firmy udają, że „Made in Poland” oznacza coś wartościowego. 

Prawda jest taka:

To niski koszt produkcji z importowanych komponentów +  magiczna etykieta +  wyższa cena i większe zaufanie klienta.


„Made in Poland” to często:

  • warstwa marketingowa, a nie rzeczywiste pochodzenie produktu;

  • import z Azji/EU + kilka drobnych operacji w Polsce;

  • patriotyzm konsumencki sprzedawany jako produkt premium.


Kupujesz produkt oznaczony jako polski? Pomyśl dwa razy - bo:

  • często wspierasz inne fabryki, 

  • płacisz więcej za import, 

  • dajesz się oszukiwać marketingowej narracji.


To nie teoria - to praktyka, którą stosują tysiące firm online


 
 

© 2025 DIAMENTY BIZNESU 

bottom of page